Aloe Vera
germanenglishfranceNetherlandsрусскийpolski
  • Trądzik

    Heinz H.

    Mam 40 lat i od dawna mam problemy z trądzikiem na całym ciele. Z tego powodu przez wiele lat stosowano u mnie leczenie kortyzonem. Trzy lata temu poznałem żel do picia Aloe Vera z miodem i od tego czasu piję 3-4 razy dziennie 40-50 ml, a do pielęgnacji ciała używam wyłącznie kosmetyków z aloesem. Dwa razy w tygodniu na twarzy oraz na całym ciele stosuję łagodny peeling, aby złuszczyć martwy naskórek. Już po 14 dniach wyraźnie poprawił się wygląd skóry. Dzisiaj moje problemy skórne mam już pod kontrolą.

    listopad 2005 do góry
  • Grzybica stóp

    Jürgen Sch.

    Moje doświadczenie z „Aloe Vera“

    Od 6 tygodni zażywam regularnie Aloe Vera. Od tej pory moje ogólne samopoczucie uległo wyraźnej poprawie. Przykładowo przez wiele lat zmagałem się z lekką grzybicą stóp, której nigdy do końca nie mogłem się pozbyć. Po zastosowaniu Aloe Vera grzybica zniknęła. Poza tym stwierdziłem szybkie gojenie się ran w przypadku otwartych zranień skóry (po nałożeniu). Trawienie jest pobudzone, co wspiera ogólne dobre samopoczucie.

    23 października 2002 do góry
  • Nadżerki

    Bettina N.

    Nadżerki/ stwardnienie blizn

    W maju 2003 roku mój ginekolog stwierdził, że ponownie utworzyły się u mnie nadżerki na macicy. Miałam z tym już do czynienia w 1996 roku i parę miesięcy po orzeczeniu lekarskim byłam operowana. Dobrze pamiętałam bóle po tamtej operacji. Żadna operacja nie wchodziła już u mnie w rachubę. Dzięki dobremu znajomemu poznałam żel Aloe Vera i byłam zdumiona tym, co czytałam i słyszałam na temat działania aloesu. Podjęłam próbę i piłam 100-150 ml dziennie. Dolegliwości ustępowały. Nadżerki wielkości piłki tenisowej w ciągu 10 miesięcy zmniejszyły się o połowę, dzięki czemu mogłam uniknąć operacji. W styczniu 2005 roku nadżerki zmniejszyły się do wielkości groszku. Ogromny sukces. Żel aloesowy stał się nieodłącznym składnikiem mojej codziennej diety. Oprócz działania aloesu na nadżerki mogłam stwierdzić inne bardzo pozytywne dodatkowe efekty. W 1985 roku przeprowadzono u mnie operację zmniejszenia biustu. Blizny stwardniały, były grube i czerwone. Niezależnie od kwestii wyglądu jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. Kiedy mój ginekolog na moją prośbę oprócz zbadania nadżerek ocenił także blizny pooperacyjne, spytał, czy zdecydowałam się na pooperacyjną korektę blizn. Nawet po tylu latach stwardnienia w bliznach i zaczerwienia zniknęły. Ponieważ nie zmieniałam niczego w swoim stylu życia oprócz włączenia do diety żelu Aloe Vera, nawet mój ginekolog jest przekonany, że polepszenie mojego stanu jest spowodowane właśnie zażywaniem tego produktu. W międzyczasie przekonałam swoją rodzinę do picia tego koktajlu bez dodatku chemikaliów i mogłam w ten sposób pomóc mężowi pokonać dolegliwości zwyrodnienia stawów, a synowi atopowe zapalenie skóry.

    do góry
  • Stan skóry

    Martina H.

    Mój sukces z żelem Aloe Vera

    Od połowy lipca piję żel Aloe Vera. Już po paru tygodniach zauważyłam, że czułam się znacznie lepiej, przede wszystkim miałam więcej wigoru. Aloes pomógł mi w problemie skórnym, już od pewnego czasu mam około 2-centymetrową plamę wątrobową, która była także opuchnięta. Od około miesiąca zauważyłam wyraźne zmniejszenie się opuchlizny i plama ogólnie się zmniejszyła. Spotkało mnie jeszcze jedno pozytywne doświadczenie. Migrena, na którą cierpiałam już od dawna, zniknęła dzięki Aloe Vera.

    22, październik 2002 do góry
  • Znamiona

    Anke D.

    Moja mama miała na skroni znamię o szorstkiej i nierównej powierzchni. Pani dermatolog zmierzyła je i stwierdziła, że jeśli się znowu zmieni, trzeba je usunąć. Od momentu usłyszenia tej diagnozy moja mama 3 razy dziennie wcierała w znamię krople Aloe Vera, które zostały w jej szklance. Po 3 miesiącach znamię zniknęło – lekarka szuka go jeszcze dzisiaj

    do góry
  • Atopowe zapalenie skóry

    Lysann I.

    Doświadczenie z żelem Aloe Vera

    Od 12 sierpnia 2002 roku piłam regularnie 3 razy dziennie 30 ml, ponieważ od 3 lat cierpiałam na ciężkie atopowe zapalenie skóry. Pod pachami, na zgięciach kończyn i na całym ciele miałam objawy tej choroby. Szczególnie na zgięciach kończyn atopowe zapalenie skóry było tak silne, że miałam otwarte rany. Już po 14 dniach wszystkie otwarte rany zasklepiły się i po 8 tygodniach nie było już widać żadnych objawów atopowego zapalenia skóry. W połączeniu z kremem Aloe Vera odzyskałam zupełnie normalną, jedwabistą skórę.

    do góry
  • Ulrike E.

    Relacja na temat doświadczenia z żelem Aloe Vera z miodem

    Nasz syn ma 2 lata. Od urodzenia ma atopowe zapalenie skóry. Pediatra przepisywała mu różne maści, między innymi zawierające kortyzon. Nie może on być stosowany przez dłuższy czas. Dlatego pozostało nam kochać i mieć nadzieję na polepszenie. Kiedy usłyszeliśmy o żelu Aloe Vera, pojawiła się iskierka nadziei. Wielokrotnie nakładaliśmy żel i w ciągu krótkiego czasu suche miejsca na małym ciele dziecka zniknęły.

    do góry
  • Państwo D.

    Diagnoza brzmi atopowe zapalenie skóry. Piliśmy Aloe Vera 3 razy dziennie. Na początku 20 ml ze względu na astmę, a potem co tydzień podwyższaliśmy dawkę aż do 50 ml. Ważne jest regularne stosowanie, gdyż w przeciwnym razie działanie słabnie. Aby złagodzić swędzenie i zaczerwienie, stosujemy również spray z aloesem.

    do góry
  • C. O.

    Od dwóch lat cała nasza rodzina pije Aloe Vera. Mimo że zawsze uprawiałam i nadal uprawiam dużo sportu i właściwie czułam się zdrowa, już po paru tygodniach zauważyłam poprawę: byłam ogólnie sprawniejsza, umiałam się lepiej skoncentrować, a przede wszystkim znacznie poprawiła się moja odporność. Poza tym mogłam wreszcie regularnie chodzić do toalety. Kiedy w naszej miejscowości panowały jakieś „epidemie” grypy lub infekcje żołądkowo-jelitowe, prawie w ogóle nie dotykały naszej rodziny. Ponieważ nie zmienialiśmy niczego w naszym stylu życia, za przyczynę uważamy stosowanie aloesu. Ja sama mam bardzo suchą skórę i przez ostatnie lata cierpiałam na atopowe zapalenie skóry. Przede wszystkim w okresie zimowym, dodatkowo przez suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach a także suche, zimne powietrze na dworze oraz z powodu stresu przedświątecznego często miałam zaczerwienioną i swędzącą skórę na nogach i rękach, a częściowo nawet na twarzy. Jest to szczególnie nieprzyjemne, ponieważ nie można tego ukryć pod ubraniem. Źle spałam i często drapałam skórę aż do krwi. Te ataki były uciążliwe nie tylko ze względu na swędzenie i nieestetyczny wygląd. Czułam wtedy zawsze, że wysysają one całą siłę i energię z mojego organizmu. Jedyne, co chwilowo pomagało, to przepisane przez dermatologa tłuste maści zawierające kortyzon. Wysypka wtedy znikała – aż do następnego ataku. Polepszenie nastąpiło dzięki przyjmowaniu żelu do picia, wspomniane ataki stały się rzadsze, a dzięki balsamowi do ciała z aloesem moja skóra nie była już taka sucha.

    do góry
  • Sylvie H.

    Kiedy mój syn Paulo skończył rok, nagle w różnych miejscach na jego ciele pojawiło się u niego atopowe zapalenie skóry. Najbardziej tym problemem dotknięte były plecy, które w dotyku przypominały skórę jak u gada. Do tego doszedł fakt, że przy niektórych atakach reakcje występowały także na twarzy, a policzki oraz powieki były opuchnięte aż nie do poznania. Od naturalnych kremów poprzez kuleczki homeopatyczne aż po zamiennik kortyzonu (Protopic) - próbowaliśmy wszystkiego, jednak na końcu pomagał tylko kortyzon. Kiedy moja szwagierka dała mi spray z Aloe Vera, udało mi się całkowicie powstrzymać swędzenie i łuszczące się miejsca i mogłam od tej pory całkowicie zrezygnować z kortyzonu. Wprawdzie ataki nadal się pojawiały, jednak nie były one tak silne i mogłam się szybko z nimi uporać. Po 3 tygodniach dałam synowi do picia żel Aloe Vera. Trwało to dokładnie trzy dni, a skóra wyglądała lepiej niż kiedykolwiek przed atopowym zapaleniem skóry. Od tej pory Paulo nie miał już żadnego ataku tej choroby. Żel zastosowaliśmy po raz pierwszy 5 miesięcy temu. Dzisiaj syn je owoce cytrusowe, paprykę, pomidory, orzechy i wszystko, co przedtem było zabronione.

    do góry
  • Łuszczyca

    Manfred Sch.

    Mam naprawdę dobre doświadczenia z żelem do picia Aloe Vera. Od 4 lat mam łuszczycę w paru miejscach na plecach. Od lipca regularnie piję żel Aloe Vera. Łuszczyca zniknęła w 95% procentach. Oprócz tego miałem także problemy z łupieżem skóry głowy. Również on niemal zupełnie zniknął.

    do góry
  • Rany

    Antje Z.

    Jako matka z pewnością nie zawsze wszystko robiłam dobrze, jednak zawsze starałam się wychować syna na rozsądnego, miłego i pewnego siebie człowieka. Co chciałabym tutaj przekazać? Już 4 lata temu, kiedy po raz pierwszy poznałam Aloe Vera, po paru tygodniach stosowania byłam naprawdę zachwycona poprawą mojego stanu zdrowia, które nie było zbyt dobre ze względu na kilka zabiegów operacyjnych głowy. Produkt nie tylko pomógł mi, lecz również podniósł mnie na duchu.

    Dopiero niedawno jako matka poczułam, jak cenne jest umieć sobie pomóc. W nocy z 8 na 9 kwietnia 2006 roku zadzwonił dzwonek u drzwi mojego biura. Przyjaciel mojego syna przyszedł mi powiedzieć, że syn miał wypadek na motorze i leży w szpitalu. Znajdował się w Mogunckiej Klinice Uniwersyteckiej na sali operacyjnej. Kiedy różne badania wykazały, że nie miał wewnętrznych obrażeń, mogłam go zabrać do domu. Już wtedy poinformowano mnie, że na twarzy raczej zostaną blizny, ponieważ w niektórych miejscach otarte były wszystkie warstwy skóry. 9 kwietnia rano zadzwoniłam do dermatologa i poprosiłam, aby obejrzał syna. Przyszedł i w pierwszej chwili był przerażony decyzją kliniki o wypisaniu mojego syna ze szpitala. Na jego ranach utworzyły się strupy, które uniemożliwiały odpływ ropy. Wyjaśnił mi, że ropa może teraz bez przeszkód płynąć z twarzy do mózgu, przez co istnieje bardzo duże ryzyko zapalenia opon mózgowych. Wysoka gorączka syna była również negatywnym sygnałem. Nie chciałam wieźć go z powrotem do kliniki i musiałam znaleźć sposób na zmiękczenie strupów na ranach, aby umożliwić wydostanie się na zewnątrz ropnego stanu zapalnego. Postanowiłam zastosować krem Aloe Vera.

    9 kwietnia 2006: po upływie niespełna pół godziny na strupach utworzyły się pierwsze ropne pęcherze. Smarowałam syna wielokrotnie w ciągu dnia i mogłam zauważyć niewiarygodną poprawę. Przy pierwszych 2-3 zastosowaniach syn skarżył się na pieczenie ran, jednak do wieczora to minęło. Oprócz szybkiego gojenia się ran mogliśmy zauważyć, że stłuczenia, obrzęki, krwiaki i siniaki na twarzy bardzo szybko się zagoiły. Teraz codziennie zauważałam wyraźną poprawę jego stanu. Jego rany w ciągu zaledwie 10 dni zagoiły się do tego stopnia, że widać było tylko zaczerwienia w paru miejscach. Wszystko wygoiło się bez blizn. Nawiasem mówiąc, mój syn miał takie same skaleczenia na dłoniach. Opatrzono je w klinice plastrami na rany. Ponieważ przyklejono plastry bezpośrednio na otwarte rany, odklejaliśmy je stopniowo. Na obu dłoniach syn ma teraz bardzo szpecące blizny. Cieszę się, że w przypadku skaleczeń na twarzy nie zdaliśmy się na innych. To wspaniała rzecz pomóc sobie samemu, a pomóc swojemu dziecku jest bezcenne. Antje Z.

    do góry
  • Wysypka skórna/ problemy z trawieniem/ witalność/ krwawienie dziąseł

    Birgit M.

    Do wszystkich osób, które nie znają Aloe Vera

    Miałam wysypkę na ramionach. Poszłam z tego powodu do dermatologa, który stwierdził, że to uczulenie na słońce i dał mi maść z kortyzonem. W ten sposób sprawa była dla niego załatwiona. Po zastosowaniu maści nie nastąpiła żadna poprawa. Było tak samo i pojawiały się kolejne stany zapalne. W czasie wakacji letnich stan się poprawił, więc nie było to uczulenie na słońce. Później zaczęłam codziennie stosować Aloe Vera. Po tygodniu wszystkie stany zapalne zniknęły i od tej pory nie pojawiały się już kolejne. Pozostały jedynie blizny. Aby zapobiec stanom zapalnym, będę nadal stosowała pielęgnację aloesową.

    do góry
  • Heike B.

    Moje doświadczenia z żelem do picia Aloe Vera

    Po przyjmowaniu przez ok. 2 miesiące mogę stwierdzić następujące efekty:

    1. 1. Moja bardzo sucha, łuszcząca się skóra jest w znacznie lepszym stanie. Jest jedwabista i już się nie łuszczy. Nie muszę już codziennie smarować jej kremem.
    2. 2. Łupież skóry głowy całkowicie zniknął.
    3. 3. Ustąpiło krwawienie dziąseł.
    4. 4. Problemy z trawieniem zniknęły, wypróżnianie się jest regularne – wcześniej tylko raz w tygodniu.
    5. 5. Ogólne samopoczucie jest o wiele lepsze, np. rano jestem naprawdę wyspana i mogę lepiej spać w nocy.
    6. 6.Znaczne wsparcie redukcji wagi. W prosty sposób, bez stosowania szczególnej diety, schudłam już 5,5 kg.
    do góry
  • stawu biodrowego – relacja/ bóle pleców/ łokieć tenisisty (epicondylitis)

    Siegfried K.

    Pierwsze doświadczenia z żelem Aloe Vera dla wsparcia stawów, uznany przez państwo fizjoterapeuta Od początku marca tego roku stosuję żel do picia Aloe Vera ze składnikami wspierającymi stawy również w moim gabinecie fizjoterapii. Moi pacjenci to kobiety i mężczyźni w różnym wieku i mają różne dolegliwości:

    1. 1. Pacjentka w wieku ok. 68 lat miała operację stawu kolanowego z powodu zerwania więzadła krzyżowego. Lekarz zlecił jej 10 zabiegów gimnastyki leczniczej. Od czwartego zabiegu dodatkowo oprócz mojego programu ćwiczeń nacierałem staw kolanowy żelem Aloe Vera i pozostawiałem do wchłonięcia. Mimo że pacjentka nie stosuje żelu w domu, ponieważ jej syn jest lekarzem medycyny konwencjonalnej i nie ma zbyt dobrego zdania o naturalnych środkach leczniczych, po 12 zabiegach terapeutycznych w kolanie nastąpiła taka poprawa, że trasy, które pacjentka jest w stanie przejść, zwiększyły się z krótkich odległości w obrębie mieszkania do półgodzinnych zakupów. U pacjentów w tym samym wieku z podobnymi dolegliwościami terapia trwa znacznie dłużej, aby osiągnąć takie sukcesy.
    2. 2. Pacjentka w wieku 72 lat już od około półtora roku cierpiała na chroniczne epicondylitis (tzw. łokieć tenisisty). Co pewien czas, kiedy ból stawał się nie do zniesienia, lekarz dawał jej zastrzyki, jednak ich działanie było krótkotrwałe. Zastosowałem u niej w odstępie 14 dni trzy zabiegi z żelem Aloe Vera i już po dwóch tygodniach ta pani czuła znacznie mniej bólu. W tym czasie nie dostała od lekarza żadnego zastrzyku! Pacjentka pije jednak dodatkowo aloesowy żel do picia z miodem.
    3. 3. Kolejna pacjentka ma około 45 lat, pracuje w neurologicznej klinice rehabilitacyjnej i od wielu lat ma chroniczne bóle pleców w stawie biodrowo-krzyżowym, tzn. pomiędzy odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa a kością ogonową. Pacjentka wielokrotnie poddawała się terapii w innych gabinetach fizjoterapeutycznych i u różnych lekarzy. Tak naprawdę nic jej nie pomagało. Po trzech masażach z żelem Aloe Vera powiedziała mi, że czuje się już znacznie lepiej (mimo że nawet nie pije aloesu).
    4. 4. Pani B. to około 62-letnia emerytowana nauczycielka z ciężkimi zmianami zwyrodnieniowymi w stawach palców. Pacjentka miała operację palca środkowego i serdecznego lewej dłoni, ponieważ prawie nie mogła ich zginać ani prostować. Dwa tygodnie po operacji rozpocząłem fizjoterapię. W międzyczasie wykonałem dziesięć zabiegów fizjoterapeutycznych i mniej więcej co dwa zabiegi żel Aloe Vera nie tylko był wmasowywany w skórę pacjentki, lecz również służył jako „substancja sprzęgająca” w terapii ultradźwiękami. Wyjaśnienie: w przypadku zastosowania ultradźwięków poprzez kwarc znajdujący się w głowicy ultradźwiękowej energia elektryczna jest przekształcana w energię kinetyczną. Ta energia jest przekazywana jako niewyczuwalna dla nas wibracja za pomocą substancji sprzęgającej (tutaj żel aloesowy) z drganiami o wysokiej częstotliwości w granicach jednego do trzech megaherców do wnętrza ciała. Pomysł: za pomocą tych drgań pewna ilość substancji sprzęgającej ma wnikać także pod skórę. Ten zabieg nosi nazwę fonoforeza. Pacjentka może już zaciskać palce w pięść (także palec środkowy i serdeczny), może też prawie całkowicie wyprostować paliczki końcowe. Obecnie ta metoda jest u mnie w trakcie obszernej fazy próbnej. Użycie żelu Aloe Vera wraz z zastosowaniem ultradźwięków nasuwa się samo, w końcu żel Aloe Vera ma identyczne właściwości „poślizgowe” jak zwykły żel sprzęgający do ultradźwięków. Jeśli ukazałyby się dodatkowe, pozytywne efekty lecznicze aloesu, byłby to prawdziwy hit w fizjoterapii. Dotychczasowe doświadczenia nie pozwalają wprawdzie na wysunięcie pewnego wniosku, ponieważ czas stosowania i liczba łącznie przeprowadzonych terapii po prostu nie są jeszcze przekonujące. Jednak można stwierdzić jedno: w każdym przypadku pacjenci odczuli terapię jako przyjemną i dającą ulgę. U żadnego pacjenta nie nastąpiło pogorszenie, u wszystkich pacjentów nastąpiła później poprawa stanu. Ponieważ ze względu na krótki okres czasu brakuje jeszcze pewnych wniosków, proszę o wyrozumiałość, gdyż mogę tylko powiedzieć, jak czują się moi pacjenci.
    do góry
  • Simone S.

    Witam,

    mam chorobę zwyrodnieniową stawów w obu kolanach. Przez wiele miesięcy mogłam chodzić tylko dzięki przyjmowaniu bardzo silnych środków przeciwbólowych. Od kiedy regularnie piję żel Aloe Vera i wcieram w kolana krem Aloe Vera, mogę prawie całkiem zrezygnować z tych silnych leków przeciwbólowych. Przez wiele lat nie mogłam wykonać przysiadu, ale dzięki Aloe Vera prawie mi się to już udaje. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i polecam ten produkt każdemu, kto ma problemy ze stawami.

    do góry
  • Wypadnięcie jądra miażdżystego

    Brigitte U.

    W czerwcu 1998 roku miałam po raz trzeci wypadnięcie jądra miażdżystego. Mimo że doradzano mi operację, wolałam zasięgnąć porady specjalisty leczącego metodami niekonwencjonalnymi. Terapia pomogła mi tylko na 3 miesiące, później było bardzo ciężko. Byłam bezwładna od stopy aż po biodro. Jedyną pomocą była operacja, cały nerw był uwięziony. Operacja przebiegła bardzo dobrze, jednak czucie w ostatnich trzech palcach u nogi nie wróciło do normy, nadal były one zdrętwiałe. Kiedy usłyszałam o żelu Aloe Vera, postanowiłam go wypróbować. Po 14 dniach zażywania powoli wracało czucie w palcach u nóg i teraz, po 4 tygodniach, mogę znów całkowicie ruszać palcami – to niesamowite. Mogę to wytłumaczyć jedynie przyjmowaniem żelu Aloe Vera, gdyż poza tym nie zmieniałam niczego w swoim stylu życia.

    do góry
  • Bóle stawów

    Bärbel M.

    Mój sukces po przyjmowaniu żelu Aloe Vera

    Wiek: 46 lat

    Schorzenie: po sarkoidozie (uszkodzenie stawów), silne bóle głównie w nogach od 16 lat

    Po ok. 4 tygodniach nie czuję bólu w nogach

    Bardzo niskie ciśnienie od dzieciństwa (100:70): unormowanie ciśnienia po ok. 4-6 tygodniach (120:80)

    do góry
  • Ból stawu kolanowego

    Iris W.

    Relacja na temat doświadczeń z żelem Aloe Vera z miodem

    Dwa lata temu, po wypadku na nartach, stwierdzono u mnie całkowite zerwanie więzadła krzyżowego, zerwanie więzadła pobocznego piszczelowego oraz uszkodzenie łąkotki. Konieczna była operacja, którą przeprowadzono w maju tego roku. Rezultat był przerażający. Rekonstrukcja więzadła krzyżowego!! A także bardzo zaawansowane uszkodzenie chrząstki. Natychmiast zaczęłam intensywnie pić żel Aloe Vera. Już po 6 tygodniach stwierdzono poprawę i ku mojej radości jako jedyna pacjentka po takiej operacji nie potrzebowałam zastrzyków na odbudowę chrząstki. Mój lekarz prowadzący oraz fizjoterapeutka byli zachwyceni moimi postępami. Już po 3 miesiącach mogę obciążać kolano oraz zginać je o 120 stopni. Tymczasem lekarze i terapeuci mówili, że trwa to 5-9 miesięcy. Dziękuję ci, żelu aloesowy!

    do góry
  • Theo St.

    Relacja na temat doświadczeń z żelem Aloe Vera

    Jestem z zawodu sprzedawcą obwoźnym i muszę wnosić po schodach ciężkie kosze (do 60-70 razy dziennie, przez 21 lat). Rok temu pojawiły się u mnie bóle stawów kolanowych, które coraz bardziej się nasilały. Wówczas zdecydowałem się na Aloe Vera i po 3,5 tygodnia bóle ustąpiły. W międzyczasie minęła również zgaga i jestem w świetnej formie w wieku 61 lat (mimo 14 godzin pracy dziennie) i w dalszym ciągu będę zażywał Aloe Vera.

    do góry
  • Ból pleców

    Kestin H.

    Witam,,

    mam 37 lat i od 4 lat cierpię na ból pleców na odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyczyną jest wypadnięcie jądra miażdżystego, czemu często towarzyszą ostre dysfunkcje.

    Od lipca 2002 roku regularnie stosuję żel do Aloe Vera i odczuwam wyraźną poprawę. Dla mnie oznacza to, że prawie nie czuję już bólu pleców i jak dotąd nie miałam kolejnych epizodów ostrych dysfunkcji.

    do góry
  • Ubytek chrząstki

    Pan H.

    Mój syn David (8 lat)

    Kiedy David miał 5 lat, lekarze stwierdzili, że chrząstka w jego kości piszczelowej nie rośnie. David miał już ubytek wielkości 4 mm, który ciągnął się do środka. Z tego powodu miał problemy z chodzeniem i na dłuższą metę potrzebna byłaby operacja. Od 1 listopada 2003 podawałem mu trzy razy dziennie 30 ml żelu do picia Aloe Vera. 10 kwietnia 2004 lekarz prowadzący potwierdził, że chrząstka znowu rośnie. W międzyczasie David nie ma już problemów i zmiana w nodze całkowicie się uregulowała.

    do góry
  • Schorzenie stawu biodrowego / migrena / menstruacja

    Elfi F.

    Choroba zwyrodnieniowa stawów biodrowych - relacja

    8 lat temu ortopeda wykrył u mnie początki choroby zwyrodnieniowej stawów biodrowych. Z biegiem lat ból stawał się coraz gorszy, jednak chciałam poczekać jeszcze z operacją. Od półtora roku przyjmuję żel Aloe Vera do picia. Po pół roku czułam się bardzo dobrze. Kiedy ból powrócił, poszłam do lekarza i chciałam poddać się operacji. Nowe zdjęcie rentgenowskie moich bioder było znacznie lepsze niż 8 lat temu. Mój ból nie był spowodowany chorobą zwyrodnieniową stawów biodrowych, lecz zapaleniem kaletki maziowej, którego nabawiłam się podczas prac w ogrodzie. Dzisiaj znowu czuję się dobrze i codziennie piję żel Aloe Vera.

    do góry
  • Birgit S.

    Moje doświadczenia z żelem Aloe Vera

    Najpierw chciałabym przedstawić swoje problemy fizyczne, z którymi zmagałam się do tej pory.

    1. 1. Wrodzone schorzenie stawu biodrowego z silnymi, bolesnymi objawami zużycia (leki i zastrzyki działały tylko przez krótki czas albo wcale) Dłuższe chodzenie i wchodzenie po schodach powodowało ból
    2. 2. Bóle menstruacyjne pomimo stosowania pigułki
    3. 3. Ataki migreny podczas przerw w stosowaniu pigułki
    4. Z powodu tych problemów właściwie przez cały czas byłam wyczerpana, zmęczona i nie miałam energii. Pewnego dnia zadzwonił do mnie znajomy i powiedział mi o aloesie i jego działaniu. Nareszcie ujrzałam szansę, żeby znowu stanąć na nogi. Wypróbowałam aloes i cóż mogłabym powiedzieć? Jestem zaskoczona jego działaniem. Na początku zauważyłam, że miałam więcej chęci do działania. Później nadeszły moje „gorsze dni”, jednak wyglądały inaczej niż zwykle (nie miałam ataków migreny ani bólów brzucha). Po około 14 dniach przypadkowo zauważyłam, że wchodzenie po schodach idzie mi lżej i moje nogi właściwie funkcjonowały normalnie.

      Przy tym piłam tylko rano i wieczorem kieliszek żelu Aloe Vera i poza tym nie zmieniłam nic w swoim życiu.

      Jestem wdzięczna losowi, że poznałam medycynę naturalną i chciałabym, aby jeszcze wiele osób się o tym dowiedziało.

    do góry
  • Bärbel K.

    Relacja: choroba zwyrodnieniowa stawu biodrowego

    Od paru miesięcy miałam bardzo nieprzyjemne problemy z biodrami, zwłaszcza po obciążeniach (jogging), dlatego musiałam całkowicie zrezygnować z tego sportu. Często odczuwałam ból już podczas siedzenia. Od kilku tygodni piję żel Aloe Vera i już po tygodniu czułam wyraźną poprawę, a w międzyczasie nic mi już nie dolega. Znowu chodzę na bieżnię i czuję się w pełni sprawna. Poza tym niczego nie zmieniałam, a więc to może być tylko Aloe Vera. To jest po prostu genialne.

    do góry
  • Zapalenie okostnej / odciski

    Antje Z.

    W kwietniu 2006 zaczęło mnie bardzo mocno boleć przedstopie. Stan pogorszył się tak bardzo, że po paru dniach nie mogłam nosić butów. Pani dermatolog przepisała mi roztwór, którym miałam smarować przedstopie. Według niej były to brodawki - tak głębokie, że sięgały aż do kości. Orzeczenie: zapalenie okostnej w przedstopiu obu stóp. Po 3 tygodniach około połowa podeszwy obu stóp była wypalona przez przepisany roztwór. Powiedziano mi, że muszę kontynuować to przez około rok. Nadal czułam ból. Wówczas poszłam do ordynatora kliniki chirurgicznej i wyznaczono mi termin operacji na 11 września 2006. Miałam mieć operację obu stóp w znieczuleniu ogólnym. Trzeba było usunąć tkankę aż do istoty kostnej. Po takiej operacji nie mogłabym chodzić przez 4 tygodnie, aby umożliwić regenerację tkanki i uniknąć deformacji powstałych blizn. Z tym orzeczeniem oraz terminem operacji udałam się do podologa, który zaproponował mi następującą alternatywę: 3 razy dziennie pić 50 ml aloesu i 3 razy dziennie wymieszać 3 czystki z paroma kroplami wody i tym roztworem smarować miejsca dotknięte chorobą. Po tygodniu nie czułam już żadnego bólu, termin operacji jest odwołany i do dzisiaj nie mam żadnych dolegliwości stóp.

    do góry
  • Ciśnienie i dolegliwości serca i układu krążenia

    Gisela Sch.

    Relacja na temat doświadczenia z żelem Aloe Vera z miodem

    Od połowy lipca stosuję żel do picia Aloe Vera dla poprawy stanu ogólnego. Choruję na serce (wada zastawki) i z tego powodu mam wahania ciśnienia. Już po pierwszych tygodniach regularnego stosowania moje ciśnienie obniżyło się ze 190 do 140. Ogólne samopoczucie również uległo poprawie. W czasie urlopu nie piłam żelu i zauważyłam pogorszenie dolegliwości serca i układu krążenia. Nauczyło mnie to, że nie powinnam przerywać stosowania.

    do góry
  • Dna i zaburzenia rytmu serca / witalność

    Walter M.

    Relacja na temat doświadczenia z Aloe Vera

    Mój ojciec jest ciężko chory na serce, cierpi na poważne zaburzenia rytmu serca oraz z powodu zażywania odpowiednich leków na skutki uboczne, takie jak nadczynność tarczycy i ataki dny. Z tego powodu codziennie brał 28 tabletek (skutek: poważne uszkodzenie nerek). Wtedy poznał Aloe Vera. Po ok. 14 dniach szybko poprawił się stan ogólny, a po ok. 6 tygodniach stosowania założono nowy monitor holterowski EKG (24-godzinny). Ostatnie badanie EKG sprzed 3 miesięcy wykazywało ok. 12460 dodatkowych pobudzeń. Obecne badanie wykazało około 240 dodatkowych pobudzeń. To mówi samo za siebie! Przy nagłych atakach dny bóle i obrzęki były leczone za pomocą Aloe Vera. Dzienna dawka mojego ojca wynosi ok. trzy razy po 50 ml.

    do góry
  • Lena R.

    Uzupełnienie do relacji o żelu Aloe Vera

    Ponieważ lekarz rodzinny mojego ojca uważał te nowe wyniki EKG za mało wiarygodne, zlecił po około 4 tygodniach nowe EKG.

    Po ponownej analizie nie było już dodatkowych pobudzeń. W międzyczasie (4 miesiące) nie wystąpił też żaden atak dny.

    Ówczesna nadczynność tarczycy w międzyczasie przeszła w niedoczynność, tak więc tutaj również leki nie są potrzebne.

    Od pierwszego zażycia żelu Aloe Vera minęło teraz 5,5 miesiąca.

    do góry
  • Zakrzepica żył miednicznych

    Gisela B.

    Aloe Vera do picia:

    Po operacji w 1990 roku zachorowałam na ciężką zakrzepicę żył miednicznych. Na skutek tego miałam ciągle opuchniętą nogę i silne, bolesne skurcze. Miałam wiele ograniczeń np. przy chodzeniu, wchodzeniu po schodach, długiej jeździe samochodem. Jednak dzięki stałemu przyjmowaniu żelu Aloe Vera niektóre rzeczy się zmieniły. Od 10.07.02 do dzisiaj piję 30 ml 2 razy dziennie, czasem nieco więcej. Po około 3 tygodniach jeszcze raz miałam bardzo silne bóle. Pojawiały się one codziennie i przede wszystkim w nocy, czasami utrzymywały się przez pewien czas. Jednak po tygodniu przyszedł przełom. Bóle już prawie zniknęły, bardzo rzadko występują jeszcze skurcze. Nawet jeśli jestem cały dzień na nogach, nie jest to już dla mnie problemem. Obwód nogi zmienił się od tego czasu. Ogólnie nastąpiła poprawa samopoczucia w całym ciele.

    do góry
  • Cholesterol

    Birgit H.

    Moje doświadczenie z żelem Aloe Vera

    Od wielu lat mam podwyższony poziom cholesterolu. Po 3 miesiącach regularnego przyjmowania żelu Aloe Vera miałam następujące wartości:

    Cholesterol 159 wcześniej 233

    Cholesterol HDL 58 63

    Cholesterol LDL 139 164

    To mówi samo za siebie, ponieważ niczego nie zmieniałam w swoim stylu życia. Zaobserwowałam też pozytywne działanie na krążenie krwi w nogach. Przy dłuższym siedzeniu czułam zawsze, jakby lewa noga była napompowana. To już całkowicie minęło. Dla mnie żel Aloe Vera stał się suplementem diety, który włączyłam do codziennego jadłospisu i który jest najbardziej wartościowym artykułem spożywczym.

    do góry
  • Niedobór żelaza, cysty

    Christine Z.

    Relacja z doświadczenia z Aloe Vera:

    1. - Podczas każdego cokwartalnego badania ginekologicznego za każdym razem diagnozowano u mnie cysty na jajnikach (albo po lewej albo po prawej stronie), z tego powodu zawsze przepisywano mi tabletki hormonalne (to oznacza przybieranie na wadze). Na ostatniej wizycie u ginekologa na początku sierpnia od długiego czasu nie wykryto u mnie już żadnej cysty. Dzięki Bogu – lub dzięki aloesowi.
    2. - Przez długi czas mogłam też zapomnieć o krwiodawstwie. Przy oddawaniu krwi wymagany jest wyższy poziom hemoglobiny (poziom żelaza), dlatego nigdy się do tego nie kwalifikowałam. Przy ostatnim oddawaniu krwi okazało się, że również poziom żelaza podwyższył się u mnie tak bardzo, że mogłam bez wahania oddać krew.
    3. - Uwielbiam lato, ale w upalne dni moje nogi były zawsze opuchnięte. Od kiedy piję żel Aloe Vera, nie jest to już dla mnie problemem.
    4. - Trądzik na plecach: wypryski były często bolesne, duże i czerwone, teraz zniknęły jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
    5. -Moje włosy bardzo się zmieniły, są gęstsze i bardziej błyszczące, tylko dzięki stosowaniu żelu Aloe Vera.
    6. Takie efekty mogłam zaobserwować u siebie do tej pory.

    do góry
  • Grypa

    Yvonne H.

    Parę tygodni temu miałam ciężką grypę z wysoką gorączką i dreszczami. Zażywałam czystek. Już po 48 godzinach stanęłam znowu na nogi. Moja znajoma miesiąc temu miała ciężkie zapalenie jajowodów. Chciała uniknąć antybiotyków. Zażywała co dwie godziny czystek oraz 3 x 100 ml aloesu. Już po trzech dniach zapalenie jajowodów ustąpiło. Jej mąż 2 miesiące temu „złapał” wirusa żołądkowo-jelitowego i miał 40 stopni gorączki. Zażywał czystek

    Po jednym dniu nie miał już żadnym objawów. Ich córka w zeszłym miesiącu miała infekcję oskrzeli. Podawaliśmy jej czystek. Po dwóch dniach infekcja ustąpiła. Ich syn ma 2 lata i od urodzenia ma obturacyjne zapalenie oskrzeli i musiał zawsze brać antybiotyki. Odkąd zażywa Aloe Vera (20-30 ml dziennie) oraz herbatę z czystka (2 filiżanki dziennie), nie musi już brać żadnych antybiotyków od lekarza.

    do góry
  • Zapalenie płuc

    Birgit G.

    W listopadzie 2003 zachorowałam na zapalenie płuc, które było następstwem przeciągającego się tygodniami przeziębienia. Oprócz leżenia przez cały czas w łóżku lekarz zalecił mi różne antybiotyki, ponieważ wskaźnik stanu zapalnego we krwi, który normalnie nie przekracza 5, wynosił około 75,3. Nie był to dobry wynik. Lekarz poinformował mnie, że ta wartość w przypadku prawidłowego powrotu do zdrowia za około tydzień powinna wynosić ok. 40. Zadzwoniłam do innego lekarza, który polecił mi przyjmowanie codziennie 1 litra żelu Aloe Vera i produktów z czystkiem. Po tygodniu ponownie pobrano krew i stwierdzono, że ta wartość wynosiła około 4. Mój lekarz był bardzo zdziwiony, ponieważ nie wiedział, jak wytłumaczyć ten szybki powrót do zdrowia. Kiedy próbowałam mu wyjaśnić, co według mnie jest przyczyną szybkiego powrotu do zdrowia, powiedział, żebym oglądała mniej Archiwum X. Nieważne, ja jestem znowu zdrowa!

    do góry
  • Zapalenie zatok przynosowych – zapalenie zatok czołowych

    Marie Luise Z.

    Od dzieciństwa stale biorę antybiotyki z powodu regularnych problemów z zapaleniem zatok przynosowych i czołowych. Od długiego czasu chodzę do różnych specjalistów leczących metodami niekonwencjonalnymi, aby szukać łagodnych metod. Jesienią 2005 roku 5 razy pod rząd miałam ciężkie infekcje z wysoką gorączką i silnymi bólami na twarzy. Prawie nie mogłam nabrać powietrza. W marcu 2006 roku poznałam żel Aloe Vera z miodem i zaczęłam go pić 3 razy dziennie. Od maja 2006 dodatkowo oprócz żelu Aloe Vera biorę również czystek (od trzech miesięcy). Przez pierwsze 5 dni byłam bardzo słaba i zmęczona, miałam dużo flegmy i plwociny. Czułam, jakby ktoś skrobał ostrą łyżką w mojej zatoce przynosowej. Od tej pory nie miałam już żadnej infekcji, co cieszy naturalnie również mojego pracodawcę. Od tej pory nie muszę już brać antybiotyków i dzięki stabilizacji mojego układu immunologicznego czuję się znacznie sprawniejsza, dlatego postanowiłam nie rezygnować już z żelu Aloe Vera i czystka.

    do góry
  • Wirus zapalenia wątroby typu C

    Petra K.

    Przyszedł czas, aby napisać parę słów. Od stycznia tego roku jestem na terapii zastrzykami przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu C, więc pod względem zdrowotnym było ze mną naprawdę źle. Przez dłuższy czas nie mogłam nawet uczestniczyć w życiu codziennym. Po prostu leżałam „plackiem”, cierpiąc na skutki uboczne takie jak bóle głowy, bóle kończyn, mdłości, wymioty, ciągłe zmęczenie i dreszcze, a na wiosnę chciałam nawet przerwać tę terapię interferonową. Moje wyniki badań wątroby pogorszyły się gwałtownie, co jest podobno normalne podczas terapii. Komórki wątroby, w których „żyje” wirus, są niszczone przez leki, dochodzi do dużego uszkodzenia komórek. W moim przypadku infekcja wirusowa wynosiła na początku około 320 000, to niezwykle dużo i właściwie przy tak dużym obciążeniu wirusem nie dawano mi nadziei na powodzenie. Dzisiaj infekcja wirusowa nie jest już policzalna, tzn. poniżej 600! Namnażanie się wirusów nie jest już wykrywalne. Odkąd piję 3 x 30 ml żelu Aloe Vera, już po 10 dniach stwierdziłam, że fizycznie czuję się lepiej. Nawet nie miałam nudności, nie muszę już spać w ciągu dnia i jestem znacznie sprawniejsza. Mój lekarz był zaskoczony wyraźną i szybką poprawą moich wyników badania wątroby. Jestem przekonana, że aloes bardzo pomógł mi w odnowie komórek wątroby. Mój mąż niedawno przyszedł do domu i stwierdził, że chyba pomylił dom, ponieważ po raz pierwszy w tym roku byłam w stanie doprowadzić cały dom do porządku. Teraz brakuje mi czasu, ponieważ znów czuję się dobrze, mam dużo planów i ciągle jestem w rozjazdach. Do grudnia muszę jeszcze brać zastrzyki i jeśli po roku wirus nie pojawi się ponownie, zostanę wypisana jako osoba wyleczona.

    do góry
  • Cukrzyca

    Evelin G.

    Nazywam się Evelin G., mam 69 lat.

    Od 45 lat cierpię na cukrzycę na skutek ciężkiego porodu w wieku 23 lat. Był to poród kleszczowy, który trwał 27 godzin i poważnie obciążył mój organizm. Rozpoznano cukrzycę, ponieważ miałam wzmożone pragnienie i nacięcie po porodzie nie goiło się.

    Przez wiele lat brałam tabletki. Od około 25 lat biorę zastrzyki 3 razy dziennie i dodatkowo jeden zastrzyk wieczorem. Poziom cukru we krwi wynosił często około 200.

    Dzięki Aloe Vera znacznie polepszyło się wypróżnianie. Moja skóra nie jest już spierzchnięta i szorstka, lecz gładka. Około 2 tygodnie temu nastąpiło u mnie jeszcze pogorszenie. Utworzył się ciężki stan zapalny (przetoka pod paznokciem) na dużym paluchu, który trzeba było wtedy amputować. Moja stopa mocno spuchła i miałam silne bóle. Trzeba było usunąć paznokieć u stopy i otworzyć miejsce, konieczne było dodatkowe leczenie antybiotykami. Pomimo ponownego stanu zapalnego i brania antybiotyków poziom cukru nie podniósł się, choć tak na ogół było. Zwiększyłam porcję Aloe Vera. W międzyczasie ustąpiły opuchlizny i bóle, ale rana musi pozostać jeszcze otwarta do oczyszczenia. Jednak czuję, że rana goi się dzięki Aloe Vera. Jestem bardzo zadowolona z żelu Aloe Vera i dzisiaj jestem przekonana, że gdybym wcześniej poznała Aloe Vera, to nie musiałabym mieć amputowanej stopy.

    do góry
  • Hemoroidy

    Guido F.

    Od bardzo długiego czasu (ponad 10 lat) cierpię na hemoroidy. W tym roku poddałem się z tego powodu leczeniu medycznemu. Rezultat był niewielki. Hemoroidy nie były już tak duże i nie krwawiły już tak często, jednak nie zniknęły całkowicie.

    Po przeprowadzonej niedawno operacji wystąpiły mocniejsze krwawienia i postanowiłem wypróbować żel Aloe Vera. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już po 14 dniach prawie nie miałem dolegliwości i krwawień. Oczywiście nadal kontynuuję stosowanie Aloe Vera i wypróbuję także zewnętrzną kurację produktami aloesowymi w nadziei na całkowite wyleczenie

    do góry
  • Odleżyny

    Heike Sch.

    Pracuję jako pielęgniarka w domu opieki dla osób starszych. Na początku 2002 roku pani Z. musiała iść do szpitala z powodu infekcji. Po kilku tygodniach została wypisana ze szpitala z odleżyną wielkości pięści. Próbowaliśmy wszystkiego, aby wyleczyć odleżynę. Mimo wielu terapii, cogodzinnej zmiany pozycji leżenia oraz wielu prób różnych lekarzy, odleżyna nie goiła się. Przeciwnie, rana powiększała się i pogłębiała. Pani Z. była bowiem także diabetykiem, a wówczas duże rany goją się bardzo ciężko. W lipcu 2002 roku poznałam żel do picia Aloe Vera. Ponieważ w programie „Fliege” z udziałem Michaela Peusera mówiono o odleżynach, postanowiłam porozmawiać z lekarzem rodzinnym pani Z. oraz jej rodziną o kuracji z żelem Aloe Vera. Zgodzili się na moją propozycję. Wszystkie siostry na naszym oddziale zostały poinformowane o żelu Aloe Vera. Pani Z. otrzymuje 4 x 30 ml żelu. Odleżyny tamponujemy kompresami nasączonymi żelem Aloe Vera. Trzy razy dziennie wymieniamy kompres. Już po 4 miesiącach odleżyna jest mniejsza niż moneta 2 euro. Wyraźnie zrasta się od wewnątrz. Wszyscy jesteśmy po prostu zachwyceni.

    do góry
  • Cysty

    Peter K.

    Od ponad 20 lat cierpię na ropnie i czyraki w okolicy pachwinowej i w dołach pachowych. Byłem operowany ponad 10 razy, częściowo nawet bez znieczulenia, częściowo stacjonarnie w szpitalach w znieczuleniu ogólnym. Poza tym 2-3 razy w roku brałem różne antybiotyki, aby stan był znośny i aby odwlec operację. Od czerwca 2004 przez cały czas miałem pod prawą pachą głęboki ropień, który miał wiele otworów. Bez opatrunków i maści z ichtiolem (Ichtholan 50%) nie mógłbym dać sobie rady. Ewentualnym wyjściem byłaby większa operacja, przed którą się wzbraniałem. Od 3 tygodni codziennie piję 3 x 30 ml żelu Aloe Vera i do miejscowego opatrywania rany stosuję najpierw spray aloesowy, a następnie krem z aloesem. Od około 5 dni mogę wyjść z mieszkania bez opatrunku, a przede wszystkim bez bólu. Dla mnie graniczy to już z cudem. Od dzisiaj nie ma już dla mnie dnia bez Aloe Vera.

    do góry
  • Else M.

    Witam, przez 25 lat cierpiałam z powodu następstw cyst. Zaczęło się, gdy miałam 20 lat. Wykryto u mnie pierwsze cysty na macicy. Ponieważ nie zakończyłam jeszcze planowania rodziny, operacja nie wchodziła wtedy w rachubę. Gdy skończyłam 35 lat, nie mogłam już odwlekać operacji, gdyż ciągłe bóle były nie do zniesienia. Usunięto 42 cysty. Wówczas miałam nadzieję, że będę żyła bez bólu i że problem cyst jest już rozwiązany. Nic podobnego… 6 lat później guzki w obu piersiach przysporzyły mi ogromnych zmartwień i bólu. Po długich i bolesnych badaniach ginekolog i radiolog poinformowali mnie o tym, że w obu piersiach znajdują się liczne cysty. Ginekolog zaproponował, żeby je opróżniać za pomocą strzykawki w regularnych, ok. 3-miesięcznych odstępach czasu. Obecnie mam 45 lat, od tamtej pory co około 3 miesiące poddawałam się tej bolesnej procedurze, aby uniknąć kolejnych większych operacji. W okolicy pachwinowej miałam już łącznie 36 zabiegów usuwania cyst. Od końca czerwca piję 3 razy dziennie 30 ml żelu Aloe Vera. Dzisiaj nie wyczuwam cyst dotykiem ani ich nie czuję. Zniknęły. Nie czuję już bólu. Jestem taka szczęśliwa. Mogłam też przerwać zabiegi u ginekologa. Niezależnie od tego bardzo poprawiło się moje trawienie. Przez wiele lat chodziłam do toalety co 3 dni i miałam przez cały czas wzdęcia. Dzisiaj wypróżniam się codziennie rano. Czyraczność, która dolegała mi od 23 roku życia, również ustąpiła. Miałam 36 operacji i 3 operacje korekcyjne z powodu licznych blizn. Mam nadzieję, że dzięki Aloe Vera to wszystko pozostanie przeszłością.

    do góry
  • Stwardnienie rozsiane

    Edwin W.

    Pewnie zastanawiacie się, jak żel aloesowy pasuje do stwardnienia rozsianego? Rzeczywiście nie ma ŻADNYCH szans na wyleczenie!

    Jednak możliwa jest ulga przy występujących objawach:

    Od 1991 roku cierpię na MS, chorobę z takimi skutkami jak np. uczucie drętwienia w rękach i nogach, bezwład w nogach, pobyty w szpitalu, leczenie kortyzonem i innymi ciężkimi lekami takimi jak np. Betaferon. Ten lek powinien właściwie przynieść ulgę, jednak ze względu na liczne skutki uboczne musiałem go odstawić. Do tego momentu znacznie pogorszyła się jakość mojego życia. W 2002 roku dzięki swojej dobrej znajomej poznałem Aloe Vera. Dzięki zastosowaniu tego żelu poprawił się mój ogólny stan, spastyczność w nogach pozwalała mi znowu normalnie chodzić. Poczułem ulgę w poruszaniu nóg, ewentualne ataki MS od tego czasu nie występują. Moje ciśnienie ustabilizowało się do normalnego stanu 140:80. Ponadto nie odczuwam już skurczów, które występowały u mnie po usunięciu jelita. Krótko mówiąc: odkąd piję regularnie Aloe Vera, uwolniłem się od dolegliwości!

    do góry
  • Problemy z trawieniem

    Heidrun R.

    Relacja na temat doświadczenia z żelem Aloe Vera

    20 lat temu miałam wrzód dwunastnicy. Od tego czasu czuję ciągły ból żołądka i mam problemy z trawieniem. Odkąd regularnie piję Aloe Vera, zniknęły moje problemy z trawieniem i czuję się znacznie sprawniejsza niż wcześniej. Z powodu menopauzy mam ciągle bóle głowy - one również prawie zniknęły.

    do góry
  • Renate B.

    Doświadczenia z żelem aloesowym

      -Układ odpornościowy:

    1. Odkąd piję żel Aloe Vera, nie mieliśmy (cała rodzina) już żadnych przeziębień (ok. 30 ml żelu Aloe Vera dziennie od września 2003)
    2. -Trawienie::

    3. Ja sama miałam duże problemy z trawieniem; to już przeszłość odkąd piję Aloe Vera.
    4. -Aparat ruchu; kości i stawy:

    5. Mogę powiedzieć o sobie i swoim mężu, że żel Aloe Vera bardzo nam pomaga i czujemy się sprawniejsi fizycznie, odkąd przyjmujemy żel. Przede wszystkim mój mąż, który na skutek wypadku cierpi na bóle i ma częściowo bardzo ograniczoną sprawność ruchową. Od lata 2004 uprawiamy nordic walking i w połączeniu z Aloe Vera czujemy się jak nowonarodzeni.
    6. -Alergie:

    7. Nasz syn, który ma obecnie 28 lat, od 6 roku życia ma alergię na wszystkie trawy oraz brzozę i leszczynę. Odkąd pije żel Aloe Vera, latem zeszłego roku miał przez około trzy dni minimalny problem z alergią. W poprzednich latach był zakatarzony od marca do października. Jako jego matka wiem najlepiej, przez co wcześniej przechodził. Muszę dodać, że syn wcale nie był przekonany, że akurat to może pomóc, ponieważ odczulanie, któremu był poddawany przez wiele lat, nie przyniosło prawie żadnego efektu. Właściwie pił Aloe Vera tylko ze względu na mnie i mówił: mamo, biorę to żebyś była zadowolona, ale i tak w to nie wierzę. Jednak to się zmieniło, co zauważyłam po tym, że upominał się o swój poranny kieliszek „sznapsu”, jak nazywamy nasz napój. Jednak jeśli w ten sposób jest się wyleczonym ze swojej alergii, to byłoby głupotą rezygnować z tego porannego napoju.
    8. -Skóra:

    9. Nie chcę pomijać swoich problemów skórnych: byłam u wielu dermatologów i wydałam wiele pieniędzy na maści i kremy, za każdym razem tylko z krótkotrwałym efektem, po paru tygodniach była znów ta sama historia; dzięki Aloe Vera mogę z uśmiechem mówić o tych minionych problemach.
    10. -Cholesterol:

    11. Teraz opowiem o swoim najpiękniejszym sukcesie. Mój mąż miał bardzo wysoki poziom cholesterolu, zwłaszcza cholesterolu HDL pomimo zmiany sposobu odżywiania, diety i stosowania leków obniżających poziom cholesterolu. Odkąd codziennie rano pije Aloe Vera, jego poziom cholesterolu jest dobry. Mąż pogratulował mi i stwierdził: „To Twoje zwycięstwo, zawdzięczam to tylko Twojemu aloesowi”. Piękniejszego komplementu nie mogłabym usłyszeć w tym czasie. To były doświadczenia naszej rodziny, ale również w kręgu krewnych i znajomych, którzy dzięki mnie poznali Aloe Vera, słyszę tylko dobre rzeczy. To mogłoby być motywacją dla każdego, żeby wydawać około 3 euro dziennie na swoje zdrowie, po to, by nie musieć czekać w kolejce do lekarza. Można w ten sposób zaoszczędzić pieniądze na konsultacje lekarskie (4 x 10 euro plus dodatkowe koszty leków), naprawdę dużo czasu oraz uniknąć zarażenia wirusami w poczekalni do lekarza. Uważam, że to naprawdę wystarczająco dużo powodów, które przemawiają za Aloe Vera..
    do góry
  • Zgaga

    Roland S.

    Chciałbym potwierdzić swoje pozytywne doświadczenia z żelem Aloe Vera. Aloes bardzo pomógł mi w dwóch problemach zdrowotnych. Z powodu wcześniejszej pracy jako kierowca ciężarówki miałem duże problemy z żołądkiem. Pośpiech, stres i nieregularne jedzenie szybko doprowadziły do silnej, prawie codziennej zgagi.

    Przez wiele lat z pomocą leków mogłem jako tako kontrolować zgagę. Jednak leki, które mają regulować poziom kwasu żołądkowego, to nie jest właściwe rozwiązanie! Po trzech tygodniach przyjmowania żelu Aloe Vera mogłem zauważyć znaczną poprawę swoich dolegliwości.

    Moje drugie pozytywne doświadczenie z Aloe Vera dotyczy grzybicy stóp. Nieprzyjemna rzecz, którą można się bardzo szybko zarazić np. na ogólnie dostępnych basenach.

    Moja porada: Namoczyć waciki w żelu Aloe Vera i włożyć między palce u nóg. Po czterech dniach problem znika. Każda osoba dotknięta tym problemem może to wypróbować. Mogę to polecić z czystym sumieniem. To były moje doświadczenia z żelem Aloe Vera.

    do góry
  • Prostata

    Anita W.

    Mój ojciec otrzymał ode mnie w prezencie żel Aloe Vera i pił 30 ml rano i wieczorem przez około 1 ½ miesiąca. Czuł się dobrze i nie zauważył poza tym niczego szczególnego.

    Później wydarzyła się rzecz następująca:

    Podczas profilaktycznego badania przeciwnowotworowego lekarz stwierdził nagle na podstawie badania krwi podwyższony poziom markera PSA. Wynosił około 9,9. Już przy wartości powyżej 4 istnieje podejrzenie raka. Do tego doszedł fakt, że prostata bardzo stwardniała i to stwardnienie w połączeniu z wysokim wynikiem było bardzo niekorzystne. Wyznaczono mu termin pobrania próbki tkanki za 14 dni.

    W ciągu tych 14 dni mój ojciec znacznie zwiększył ilość zażywanego żelu Aloe Vera do 60 ml trzy razy dziennie. Dodatkowo dwa razy dziennie robił lewatywę z 30 ml żelu Aloe Vera.

    Zauważył też, że pęcherze na wewnętrznej stronie dłoni, które go zawsze bardzo denerwowały (z dłoni schodziła skóra), nagle całkowicie zniknęły

    do góry
  • Uta N.

    Przedtem: od 10 lat cierpię na reumatyzm stawowy, wiele razy w ciągu roku mam ataki reumatyzmu, które są połączone z silnymi bólami i ograniczeniem wykonywania ruchów aż do unieruchomienia. Muszę codziennie brać 4-6 różnych tabletek, które mają oczywiście także poważne skutki uboczne. Mój układ immunologiczny był całkowicie wyczerpany. Miałam dolegliwości żołądkowe, częste zapalenia pęcherza i nerek, przeziębienia i często opryszczkę. Bóle menstruacyjne w pierwszych 1-2 dniach okresu.

      Później:

    1. -po tygodniu przyjmowania żelu Aloe Vera ustąpiły moje dolegliwości żołądkowe
    2. -pozytywnym efektem było także całkowite ustąpienie bólów menstruacyjnych
    3. -czuję, że ogólnie jestem w świetnej formie fizycznej – jestem teraz sprawniejsza
    4. -ostatni atak reumatyzmu (około 14 dni temu) przebiegł w sposób znacznie mniej bolesny niż dotychczas
    5. -teraz wypróżniam się 1-2 razy dziennie, dzięki temu nieco schudłam i przede wszystkim nie przybieram na wadze, kiedy skuszę się na jakąś przekąskę
    6. -pozytywne działanie również na moją skórę (świeższy, gładszy wygląd)
    7. -dotychczas nie powtórzyły się dolegliwości pęcherza i nerek
    8. -zbyt wysokie ciśnienie (z powodu tabletek) powróciło do normy
    9. Polepszyła się jakość mojego życia.

    do góry
  • Nieżyt żołądka

    Carsten G.

    Relacja na temat doświadczenia z żelem Aloe Vera z miodem

    4 lata temu miałem ostry nieżyt żołądka. Od tego czasu nie mogę jeść i pić wszystkiego. Często czułem, że mój żołądek „kipi”. Od lipca regularnie stosuję żel Aloe Vera i od końca sierpnia moje problemy z żołądkiem ustąpiły. Znów mogę wszystko jeść i pić, nie odczuwając żadnych problemów.

    do góry
  • Astma

    Carla R.

    Relacja na temat działania żelu Aloe Vera

    8 lat temu (kiedy miałam 12 lat) moja lekarka wykryła u mnie astmę oraz przepisała mi wszelkie możliwe leki, a w końcu także codzienną kurację specjalnym sprayem na astmę. Spraye pomagały wprawdzie pokonać atak astmy, jednak nie łagodziły astmy. W tym czasie wydolność moich płuc wynosiła tylko 72%.

    Oprócz tego zmagałam się również z brodawkami na stopach, które leczyłam najróżniejszymi środkami. Jednak nic nie pomagało, aż w końcu mógł mi pomóc tylko chirurg. Brodawki były tak duże, że prawie nie mogłam chodzić bez bólu. Dlatego musiały zostać usunięte. Jednak nie trwało to długo, gdy znów zauważyłam brodawki (12 na jednej stopie). Lekarka wyjaśniła mi wtedy, że brodawki będą się ciągle pojawiać. W lipcu 2002 dowiedziałam się o żelu Aloe Vera. Dzięki regularnemu przyjmowaniu po ok. 2 tygodniach brodawki przestały rosnąć, a po ok. 7 tygodniach całkowicie zniknęły i do dzisiaj nie zauważyłam już żadnej brodawki. Aloes złagodził też astmę. Już nie cierpię z powodu nocnych ataków astmy i mogłam odstawić codzienne stosowanie sprayu przeciw astmie. Stosuję go tylko w rzadkich przypadkach. Dzisiaj nadal piję regularnie żel Aloe Vera i nie zamierzam z niego rezygnować.

    do góry
  • Oskrzela

    S. K.

    Relacja na temat stosowania Aloe Vera

    Od połowy lipca zażywam żel Aloe Vera 3 razy dziennie. Mam nadwrażliwe oskrzela (reagowanie dusznością na mgłę, dym, spaliny). Wcześniej miałam często ataki astmy i dostawałam zastrzyki z kortyzonem. Mój lekarz przepisał mi w końcu spray z kortyzonem, który stosowałam do inhalacji 2 razy dziennie. Nie miałam już ataków astmy i właściwie czułam się całkiem dobrze. W zeszłym roku niespodziewanie ochrypłam i straciłam głos. Kortyzon osiadł na więzadłach głosowych i powodował utratę głosu. Od 4 tygodni nie biorę kortyzonu, mój głos się poprawił. Mogę nawet znów uprawiać jogging – dzięki żelowi do picia Aloe Vera!

    do góry
  • Zapalenie oskrzeli

    Elke H.

    Od lat regularnie zarówno latem, jak i zimą choruję na ciężkie zapalenie oskrzeli z gorączką. W 2002 roku dowiedziałam się o żelu Aloe Vera i od tego czasu piję ok. 150-200 ml dziennie. Od tej pory zdarzały mi się wprawdzie infekcje, jednak dzięki Bogu nie miałam ostrego zapalenia oskrzeli. Ponieważ nie zmieniałam nic w swoim stylu życia poza spożywaniem tego suplementu diety, właśnie w tym widzę przyczynę poprawy mojego stanu zdrowia.

    do góry
  • Alergie

    Thomas H.

    Moje doświadczenie z żelem Aloe Vera do picia:

    Od około 5 lat cierpię na różnego rodzaju alergie i w związku z tym również na astmę.

    Już po 3 dniach zażywania 90 ml żelu Aloe Vera moja alergia na sierść kota całkowicie ustąpiła, trzymałem te zwierzęta na rękach i przytulałem, a mimo to nie wystąpiła żadna reakcja alergiczna. Również podczas urlopu w Bawarii mogłem robić rzeczy, które wcześniej były dla mnie niemożliwe, spacerować po lesie, chodzić po świeżo skoszonych łąkach i kwitnących polach. Było fantastycznie: nie miałem żadnej alergii na pyłki roślin i kwiatów.

    do góry
  • Naświetlanie w przypadku raka

    Helene S.

    Relacja z doświadczenia z żelem Aloe Vera z miodem

    Od lipca 2002 codziennie piję Aloe Vera. Choruję na plazmocytomę (nowotwór krwi), która atakuje kości. Dzięki stosowaniu Aloe Vera rak w kościach został powstrzymany po 10 naświetleniach. Prognoza brzmiała: 5 tygodni codziennego naświetlania. Dzięki Aloe Vera oszczędzono mi 3 tygodnie naświetlania. Moje trawienie poprawiło się, dzięki temu mogłam jeść rzeczy, które wcześniej wywoływały silne mdłości, zgagę, a także kolki wątrobowe.

    Od około 10 lat mam infekcję wirusową oczu. Prognoza: nieuleczalne, może prowadzić do utraty wzroku. Po ok. 10-14 dniach picia Aloe Vera nagle mogłam znowu czytać gazetę.

    do góry
  • Chemioterapia

    Christa U.

    Relacja na temat doświadczenia z żelem Aloe Vera

    Dzięki temu, że polecono mi żel do picia Aloe Vera, nie miałam żadnych skutków ubocznych podczas mojej chemioterapii. 4 tygodnie przed chemioterapią zaczęłam pić 100 ml żelu dziennie i już po 2 tygodniach zauważyłam, że ustało znużenie. Ponadto, zanim zaczęłam pić żel Aloe Vera, cierpiałam na nadciśnienie i zgodnie z zaleceniem lekarza rodzinnego musiałam brać tabletki na nadciśnienie. W międzyczasie bez zażywania tabletek mam już prawidłowe ciśnienie. Dzięki żelowi Aloe Vera.

    do góry
  • Nasze własne doświadczenie

    Matthias D.

    13 sierpnia 2002 usłyszeliśmy jedną z najstraszniejszych wiadomości, jakie można otrzymać! Nasz syn Tim w wieku niespełna 3 lat zachorował na białaczkę... Do tej pory tylko o tym słyszałem i mogliśmy tylko mieć nadzieję na pomoc medycyny konwencjonalnej. Ponieważ słyszeliśmy wcześniej o cudownej roślinie Aloe Vera, była to dla mnie jedyna szansa, aby pomóc synowi. Zacząłem jeszcze bardziej zgłębiać tematykę Aloe Vera, literaturę, Internet, doświadczenia i opinie doktorów i profesorów specjalizujących się w chorobach nowotworowych. To, co z tego pragnienia zdobycia wiedzy dowiedziałem się o stosowaniu Aloe Vera w przypadku raka, z pewnością wydawałoby się niewiarygodne osobie niedotkniętej tym problemem. Nie zastanawialiśmy się długo i od pierwszego dnia chemioterapii stosowaliśmy u syna żel Aloe Vera z przekonania podpartego udokumentowanymi naukowo badaniami. Ponieważ moja żona codziennie jest obecna podczas terapii w szpitalu i ja również regularnie odwiedzam syna, widzimy wiele innych dotkniętych chorobą dzieci i młodzież oraz wszystkie skutki uboczne (wypadanie włosów, ciągłe wymioty, złe samopoczucie, zmęczenie, ciągle złe wyniki badań narządów wewnętrznych np. wątroby).

    Tim ma chemioterapię już od 9 tygodni i naprawdę muszę powiedzieć, że skutki uboczne występują nadzwyczaj rzadko lub wcale. Występuje nieznaczne wypadanie włosów, wymioty wystąpiły raz w ciągu 9 tygodni, nie można też powiedzieć o złym samopoczuciu, ponieważ cały czas widzimy, że syn jest wesoły, pełen radości życia i nadzwyczaj chętnie się bawi.

    Mógł nawet świętować swoje trzecie urodziny w domu z wszystkimi swoimi przyjaciółmi. Zmęczenie występuje czasami, jednak nie rzuca się bardziej w oczy niż u zdrowego dziecka, a wyniki badania krwi oraz narządów są regularnie kontrolowane. Nawet tutaj słyszeliśmy już opinie, że mieszczą się w wyjątkowo pozytywnym zakresie. Tak, wszystkie te własne doświadczenia, jak sądzę, są wynikiem stosowania Aloe Vera, ponieważ literatura z badań na ten temat przedstawia właśnie to pozytywne działanie, a w Stanach Zjednoczonych (USA) nawet zaleca się, aby podczas chemioterapii oraz naświetlania jednocześnie przeprowadzać kurację Aloe Vera. To wszystko jeszcze bardzie przekonuje mnie, że ta roślina to więcej niż jakikolwiek produkt. Dziękujemy, że ten według mnie najlepszy produkt poznaliśmy w odpowiednim czasie i dzięki temu pomogliśmy nie tylko synowi, ale również wielu osobom w odzyskaniu zdrowia oraz w lepszym utrzymaniu zdrowia.

    do góry